TWOJA KANAPA JEST ZBYT WYGODNA

Jest takie miejsce w naszej „głowie”, gdzie czujemy się bardzo wygodnie i bezpiecznie. Tak, jak wtedy, gdy siedzimy na kanapie z kubkiem ciepłego kakao i oglądamy ulubiony film, a za oknem szaleje burza. A teraz wyobraź sobie, że odkładasz kubek, wyłączasz telewizor i wychodzisz na zewnątrz. Jest zimno, mokro, trochę niebezpiecznie, a ty jesteś lekko przerażony i podekscytowany. Yep. Właśnie wyszedłeś ze swojej strefy komfortu.  Fajnie, prawda?  No dobra, teraz zapytasz: „ale po co ja w ogóle muszę wyłączać ten telewizor i wychodzić z ciepłego domu?”.

Aby docenić to, co masz.

Ostatnio tak sobie siedziałam i pomyślałam, że dawno nie miałam do czynienia z trudniejszymi warunkami. Ciągle pije ciepłą herbatę i śpię w wygodnym łóżku. A nie zdołam już policzyć ile razy noc  spędzałam w namiocie, marznąc w śpiworze. Pół biedy, gdy nad sobą miałam „dach”.  Bo mam za sobą też noc w Alpach w jakiejś pseudo jaskini/norze, albo na stacji kolejowej gdzieś w Norwegii (nie, nie czekałam do pierwszego pociągu, który zawiezie mnie do domu, a ja w tym czasie spokojnie wytrzeźwieje). To były piękne chwile, chociaż wtedy nie zawsze tak uważałam. Ale na pewno nauczyły mnie w jakimś stopniu doceniać, co mam na co dzień.

Uważam, że, mówiąc kolokwialnie, za dużo mamy w dupie. Jest nam za wygodnie, na każdej płaszczyźnie życia i czasem dobrze jest doświadczyć niewygody.

img_7038-1

Podekscytujesz się  

Pamiętam dokładnie dzień w którym pokazaliśmy światu blog. W końcu nie było to tak dawno temu – początkiem stycznia tego roku. Pamiętam to podniecenie, kiedy widziałam każdy kolejny lajk na FB (no dobra, cały czas się jaram jak dziecko), kiedy otrzymałam kilka wiadomości, ze super, świetny koncept, dobrze zrobione itp. Tak bardzo się stresowałam, jak będzie odebrany, chociaż to była chyba właśnie ekscytacja. Pomysł siedział w mojej głowie już od dawna, ale zawsze było coś innego na tapecie. Aż w końcu postanowiłam, że koniec z odkładaniem wszystkiego na później i tak się zaczęło. Wiedziałam, że chce zrobić wszystko profesjonalnie, dlatego nie otwierałam bloga na darmowej platformie. Wszystko musiałam zrobić sama, i oczywiście za pomocą tutoriali dostępnych na YT udało mi się stworzyć to nasze miejsce w sieci. Jeszcze daleko mu do doskonałości i wizji w mojej głowie,  ale jestem z niego bardzo zadowolona. Wszystko w swoim czasie. 

img_7071

Rozwiniesz się

Opuszczenie swojej strefy komfortu zawsze połączone jest z robieniem nowych rzeczy. A wykonywanie nowych czynności oznacza rozwój. Nie masz wrażenia, że każdy dzień wygląda identycznie? Jak roboty wykonujemy codziennie te same rzeczy. Chodzimy w te same miejsca, jemy to samo, nie zaskakujemy bliskich niczym innym. Zrób coś, czego wcześniej nie robiłeś.

img_7074

Osiągniesz

Jestem świadoma, że nie wszyscy mają ambicje, by robić w życiu wielkie rzeczy. Chociaż dla każdego te słowa oznaczają coś innego. Dla jednego będzie to podróż na drugi koniec świata, dla kogoś innego schudnięcie trzech kilogramów,  nauczenie się kilku języków, przebiegnięcie dziesięciu kilometrów, wejście na Kilimandżaro, albo zmiana dotychczasowej pracy. Ale wiem też, że nie ma osoby, która osiągnęła sukces, a która nie wyszła ze swojej cieplutkiej i bezpiecznej strefy.  Dlatego pamiętaj, że żeby coś osiągnąć, trzeba wejść na nieznane terytorium. A na tym terenie dzieją się cuda. Ale chwilę tam pobędziesz i już poznasz wszystkie jego zakamarki, a twoja strefa komfortu przesunie się dalej.

img_7041

Będziesz dumny

Pamiętam uczucie, kiedy pierwszy raz przebiegłam półmaraton. To było chyba dwa i pół roku temu w Żywcu, wokół jeziora. Nigdy wcześniej na treningach nie zrobiłam takiego dystansu. I chociaż wtedy mięśnie mocno mnie paliły, a brzuch urządzał imprezę, uświadomiłam sobie, że stać mnie na wiele i najzwyczajniej w świecie byłam z siebie zadowolona. Ty też będziesz.

img_7046

Nie ma reguły, jak często powinniśmy wychodzić ze strefy naszego dobrego samopoczucia. Ale wiem, że można się od tego uczucia uzależnić i ciągle chcieć doświadczać nowego.  Na pewno pojawi się również strach, bo jest on chyba nieodłącznym elementem , gdy robimy nowe rzeczy. Ale nie przejmuj się nim tak bardzo, niech cię mobilizuje.

Oczywiście tekst ten zdecydowanie ma na celu zmuszenie cię do opuszczania swojej kanapy i doświadczania nowych bodźców. Jeśli jednak jest ci dobrze i nie masz ambicji robienia ciekawszych rzeczy, to siedź tam dalej. Gdyby przeszło Ci przez myśl zrobienie czegoś więcej ze swoim życiem, to bądź odważny.

img_7062

Pochwal się, kiedy ostatni raz wyszedłeś ze swojej strefy komfortu i jak często to robisz? 

 

Dodaj komentarz

Close