TO MNIE JARA #6 | CODZIENNIE FIT, JELITA I ANGIELSKI

Już dawno temu odkryłam bloga Marty. A właściwie dwa – jeden jest o sporcie, a drugi tak po prostu o życiu, motywacji i organizacji. I o ile treści są tam dla mnie w dużej mierze oczywiste, ponieważ sama mocno siedzę w tych tematach, to postawa Marty do osiągania rzeczy, jest dla mnie niewiarygodna. Minęło pół 2017 roku, a ona już tak wiele osiągnęła, łącznie z wydaniem swojej książki. Niesamowite! Jeśli szukasz inspiracji do działania to sprawdź jej blog Marta pisze, a jeśli poszukujesz mnóstwo przydatnych informacji na temat sportu i zdrowego stylu życia w ogóle, to polecam jej blog Codziennie Fit.

Czytam właśnie książkę Historia wewnętrzna: jelita i jestem pod mega wrażeniem. Nastawiałam się na dosyć oporną lekturę na temat naszego organu, myślałam, że ciężko będzie mi przez nią przebrnąć i że będzie dużo zbędnych informacji. Oj, bardzo się myliłam. Dawno nie czytałam tak lekko napisanej książki na tak ważny temat. Dowiaduje się non stop mnóstwo nowych i strasznie ciekawych rzeczy dotyczących naszego organizmu, nie tylko samych jelit. Aż nie mogę się doczekać, aż pochłonę ją całą, co sukcesywnie robię każdego dnia. :)

Jak to jest z tym rozmawianiem po angielsku? Boicie się odezwać? Ja przestałam, gdy na co dzień miałam kontakt z klientami zagranicznymi w jednej z moich prac na etacie. Siłą rzeczy mieszkając w Szwecji już w ogóle nie mam oporów przed rozmawianiem po angielsku, chociaż wiem, że nie jest on tak perfekcyjny, jak chciałabym, żeby był. Wiecie, że niejednokrotnie nasi rozmówcy mówią po angielsku o wiele gorzej niż my, Polacy? Tylko, że my się zastanawiamy, jakiego czasu powinniśmy użyć, zamiast po prostu otworzyć buzię. A to tak naprawdę nie ma znaczenia. Niejednokrotnie jednak łapię się na tym, że nie wiem, jak poprawnie powiedzieć jakieś słowo. Nawet nie wiecie, jaka byłam szczęśliwa, gdy odkryłam kanał Arleny Witt. Kopalnia wiedzy, profesjonalizmu i dawka dobrego humoru – tak w skrócie można opisać jej filmy. Bardzo gorąco polecam.

Minęło już pół 2017 roku, jak wam idzie realizowanie postanowień noworocznych? Bo mi powoli, ale ciągle do przodu, w swoim tempie. Jakiś czas temu pojawił się wpis na temat dążenia do realizacji marzeń, a właściwie o procesie, który musimy przejść. To wszystko jest nadal mocno aktualne. Bo ja bym chciała już, teraz, zaraz, a (nie)stety to tak nie działa.

I na koniec jest miejsce na Twoją inspirację! Co ostatnio Ci się spodobało? Może obejrzałeś ciekawy film, albo upiekłeś pyszne ciasto? Daj mi znać, chętnie wypróbuję nowych rzeczy!

Aha, i pamiętajcie, że jestem obecna na Instagramie, a na Instastories wrzucam na bieżąco urywki z życia! Tylko uważaj, bo coraz więcej ludzi to ogląda i można się uzależnić.. :)

Dodaj komentarz

Close