TO CI SIĘ PRZYDA, JEŚLI MASZ DZIECKO

Gdy rodzicielstwo spada na Ciebie w momencie, w którym niekoniecznie się tego spodziewałeś, musisz nastawić się na wiele zmian i nauczyć się ogromu nowych rzeczy, przygotować się do innych sytuacji. Nie jest najłatwiejszym zmienienie całkowicie swojego dotychczasowego sposobu życia i bycia. I mimo, że ciąża oswaja rodziców z myślą, co się będzie później działo, nie jest możliwym przygotowanie się na wszystko. Ba, w sumie to na nic konkretnie nie możesz się przygotować, bo zwyczajnie w świecie nie wiesz, jaki temperament ma Twoje dziecko. Prawie miesiąc temu minął już nasz pierwszy rok w trzyosobowej rodzinie. Tak wiele się działo przez ten czas. My, rodzice, tak bardzo się zmieniliśmy.


Jeśli ktoś z was spodziewa się dziecka lub zastanawia się nad tym, czy nie poprosić bociana o dostawę, muszę was uprzedzić o pewnym fakcie. Jest taka cecha charakteru bez której ani rusz. No po prostu nie da się bez niej żyć, jeśli ma się dziecko. Oczywiście jeśli tylko chcesz być szczęśliwy i również taką mieć rodzinę. Musisz ją porządnie wypracować..
CIERPLIWOŚĆ – tak, tak, to o niej mowa.

IMG_3316

 

IMG_3331

Ja osobiście nigdy nie narzekałam na zbyt dużą ilość tej cechy w moim charakterze. Szczególnie w stosunku do dzieci.. Ale teraz wiem, że żeby żyć w szczęśliwej i miłej atmosferze, muszę pracować nad sobą. I staram się to robić. Tak, bo cierpliwość można wypracować. Chociaż w dalszym ciągu są pewne sytuacje, które jakoś wyprowadzają mnie z równowagi, no bo przecież się nie da czasami, no.. :

  • Tuż przed wyjściem z domu postanawiam dać małej jeszcze 4 truskawki do zjedzenia. Oczywiście to ja je trzymam, żeby przypadkiem nie wybrudziła rączek i nie daj Boże jeszcze dotknie nimi ubrania! Pierwsza.. mmm pycha, druga też, trzecia słodziutka i czwarta jeszcze bardziej, wszystko jest czyste, buzię wystarczy przetrzeć ściereczką. No już Emilcia, koniec, idziemy. A ona patrzy wzrokiem „mamo daj mi jeszcze jedną, ostatnią, prrrroszę, przecież tak ładnie jem”. No i daję jej, a przy rozgryzieniu cały sok wylewa się na nową bluzeczkę.
  • wiadomo, że dzieci swoje potrzeby fizjologiczne załatwiają niczym się nie przejmując, a to my wszystko przebieramy, myjemy, pierzemy i taka już jest kolej rzeczy z którą pogodzić się trzeba. Zdarzają się sytuacje, gdy jest to już w dzisiejszym dniu po raz 4, z każdym kolejnym razem zapach jest nie do zniesienia, a i plecy są całe brudne. I jak tu nie mieć cierpliwości?
  • dzieci lubią odkrywać coraz to nowe miejsca w domu, szczególnie, gdy są ukryte, i jeszcze na dodatek jest w nich woda! Nie zliczę ile razy powiedziałam Emilce, żeby nie wkładała rączek do toalety… i głowy też.

IMG_3364 IMG_3365

 

  • staram się jak najbardziej urozmaicać jej dietę, dawać różne owoce i warzywa, żeby poznawała nowe smaki. Ile razy już tak było, że przez 10 minut kroiłam różne owoce, żeby dać małej, a ona tylko te truskawki i truskawki chciała.
  • a znacie to? -„mama!” – biorę ją na ręce. 5 sekund później: -„tata” i wyciąga ręce do Marcina, po 5 sekundach znowu -„mama” i tak w kółko i w kółko i w kółko.. 
  • teraz w Szwecji, gdy całe dnie spędzamy razem, prawda jest taka, że czekam trochę z wytęsknieniem na to aż zaśnie. Mam wtedy chwilę dla siebie i dla Marcina. I zazwyczaj jest to dosłownie chwila, ponieważ zaśnięcie przed godziną 23 graniczy z cudem. Ciężko jest jej zasnąć, gdy na polu jest tak jasno. I mimo późnej godziny, zasypianie trwa całe wieki.

Cierpliwość to fajna cecha. Przydaje się na każdej płaszczyźnie życia. :) 
A jakie sytuacje Was doprowadzają do szaleństwa?

IMG_3333 IMG_3336-1 IMG_3338-1 IMG_3351 IMG_3357

Dodaj komentarz

Close