SZWECJA – PRAKTYCZNE PORADY PRZY PLANOWANIU WYCIECZKI

Kraje skandynawskie przyciągają ogromną ilość turystów każdego roku. Nic dziwnego, bo jest tu pięknie, wręcz magicznie. W zależności od tego jakie wygody preferujesz, możesz tu tanio dojechać i nie płacić za nocleg. Nie oszukujmy się, Skandynawia należy do najdroższych regionów, jednak stosując kilka trików łatwo można oszczędzić parę złotych. Poniżej przedstawię najważniejsze informacje, które przydadzą się przy planowaniu tripu do Szwecji. 

PRZYJAZD
Do Szwecji kursują tanie linie lotnicze – Wizzair. Mówiąc tanie, mam na myśli dwie kwestie. Po pierwsze ceny biletów są na prawdę małe. Bo czy 40 zł za bilet w jedna stronę to dużo? Wiem, że da się i za 5 zł polecieć, ale w dalszym ciągu 40 zł to niska cena. Oczywiście jest to kwota tylko z małym bagażem podręcznym. Czasem warto zainwestować w duży bagaż, bo kosztuje 80 zł, a już sporo rzeczy można spakować. Jeśli jedzie się w kilka osób można pomyśleć nad kupnem 1  bagażu rejestrowanego. Z drugiej jednak strony, mówiąc o tym, że kursują tu tanie linie, mam na myśli fakt, że samoloty lądują na lotnisku położonym od miasta 100 km – Sztokholm Skavsta . Jest kilka możliwości, żeby dostać się do centrum. Z lotniska kursują autobusy Flygbussarna. Przejazd kosztuje 139 kr (ok. 63 zł) i trwa około 90 minut. Drugą opcją są busiki prowadzone m.in. przez Polaków. Znajdziemy je na parkingu znajdującym się na przeciwko wejścia do terminala. Busik jedzie około godzinę, my za dwie dorosłe osoby plus dziecko zapłaciliśmy 500 kr  (2×200 +100) – jest to mniej więcej 225 zł. Niby trochę drożej, ale uwaga! Nas zawieźli pod sam dom. Podobno koszt dojazdu do centrum wynosi 100 kr. Dobrze wcześniej zadzwonić i zrobić rezerwację, bo może nie być już miejsca.

 

PORUSZANIE SIĘ PO SZTOKHOLMIE

img_5931
Po Sztokholmie kursuje metro, kolejka, autobusy oraz promy i na wszystko jest jeden bilet – karta SL. Komunikacja miejska jest perfekcyjnie dopracowana i obejmuje nie tylko centrum, ale również pobliskie gminy. Oto przykładowe ceny biletów miejskich:
1 przejazd – 36 kr – 16,20 zł
24 – godzinny – 115 kr – 51 zł
72-godzinny –  230 kr – 103 zł
7-dniowy – 300 kr – 135 zł

 

NOCLEG
Jeśli chodzi o noclegi to wiadomo, z pomocą przychodzą takie strony jak couchsurfing czy airbnb. Jest tu również mnóstwo hoteli oraz moteli. Nie wiem jakie podróżowanie preferujesz, ale Skandynawia jest perfekcyjnym miejscem do spędzania mnóstwo czasu sam na sam z naturą. Istnieje tu świetna możliwość darmowego noclegu w milion -gwiazdkowym hotelu. Tak, tak. Namiot można tu rozłożyć gdziekolwiek zechcesz w odległości 100 m od zabudowań. Najlepiej w jednym miejscu spędzić tylko jedną noc i dobrze po sobie posprzątać. 

 
img_3992

CENY W SKLEPACH
Aby odpowiednio przygotować się do wyjazdu, dobrze znać orientacyjne ceny żywności. Zaznaczam że moje przykłady pochodzą z osiedlowego sklepu. W centrum Sztokholmu wiadomo, będzie trochę drożej. 

Chleb – 15 kr – 6, 75 zł
Mleko 1,5 l – 13 kr – 5,85zł
Masło 0,5kg – 25 kr – 11,25 zł
Czekolada – 10-15 kr
Jogurty – 5-15 kr

 A JAK TO WYGLĄDA W PRAKTYCE?
Parę lat temu wraz z trzema moimi koleżankami wybrałyśmy się na wycieczkę do Skandynawii, a dokładniej do Norwegii. Nie trwała ona długo, właściwie tylko 5 dni, ale na jej przykładzie udowodnię Wam, że da się spędzić cudownie czas w Skandynawskim kraju za bardzo małe pieniądze.

Organizowałyśmy wszystko same. Na własną rękę szukałyśmy biletów lotniczych, a noclegi i co dokładnie będziemy robić ogarnęłyśmy już po przylocie, chociaż wiadomo, miałyśmy ogólny plan wycieczki. Uwaga!! Cała podróż wyniosła nas około 180 złotych za osobę.

img_4861


Zacznę od biletów lotniczych. Szukałam, wypatrywałam, węszyłam, zmieniałam daty w wyszukiwarce i tak oto udało mi się znaleźć bilety za 5 zł w jedną stronę! Tak, tak. Każda z nas zapłaciła za lot do i z Norwegii 10 zł. Trzy dziewczyny wzięły bagaż podręczny do którego spakowały śpiwór i ubrania. Oczywiście jak najbardziej minimalną ilość ubrań, ale był to koniec września, więc miałyśmy świadomość, że będzie zimno, szczególnie w nocy. Dodatkowo zabrałyśmy jeden duży plecak do luku bagażowego, w którym spakowałyśmy jedzenie z Polski (różne puszki, kabanosy, etc) oraz przytroczyłyśmy namiot. Na ten bagaż złożyłyśmy się wszystkie. Na miejscu poruszałyśmy się komunikacją miejską oraz autostopem. Nieraz Norwegowie zabierali nas nawet w czwórkę. A kierowcy autobusów często byli Polakami i pozwalali nam jechać za darmo. Zwiedzałyśmy miasto, szłyśmy górskim szlakiem oraz weszłyśmy na Preikestolen. Spałyśmy w namiocie, albo na lotnisku. To był cudowny czas i jestem pewna, że każda z nas będzie wspominać tą wycieczkę przez długie lata. 

Więc kiedy wybierasz się do Skandynawii? :)

 

Dodaj komentarz