SKĄD BRAĆ SIŁĘ NA TRENING?

Co jakiś czas odzywają się do mnie osoby, szczególnie kobiety i pytają: Ola, jak mam schudnąć? Wtedy tłumaczę, że najważniejsza jest dieta i odpowiednie racjonalne odżywianie. Ja sama dopiero w tym roku naprawdę zrozumiałam, że brzuch robi się w kuchni i jest ogromna różnica między tym, co jemy. Mam za sobą wiele lat ciężkich treningów, ale fatalnego odżywiania, pełnego głównie w sklepowe słodycze. Dzięki temu przez jakiś czas ważyłam zdecydowanie za dużo, a moja cera jeszcze długo będzie wracać do formy. Jednak, żeby mieć ładne i jędrne ciało nie wystarczy tylko zdrowo się odżywiać. Należy również uprawiać sport, dzięki któremu wyrzeźbi i wymodeluje się nasza sylwetka i przede wszystkim poprawi się nasza kondycja psychiczna.

I gdy już zrobię taki wstęp w ramach mojej odpowiedzi, często słyszę tekst: „Ale ja nie mam kiedy ćwiczyć, bo jak już wszystko pozałatwiam i uśpię dzieci to jest późno i jedyne o czym marzę to lampka wina i dobry film. Albo cała butelka wina i dobry film.”

Gdy nie mamy dzieci, ani męża, czy nawet chłopaka, a naszym jedynym zajęciem są studia, bądź zwykła praca na etacie, to nie ma innego wytłumaczenia na brak treningu, niż czyste lenistwo.  Oczywiście pomijam kwestie zdrowotne.

Gdy nadal nie mamy dzieci, ale bardzo regularnie chodzimy na randki, lub inne spotkania towarzyskie i do tego pracujemy na etacie, nagle okazuje się, że również nie mamy czasu na swoje treningi. Jeśli, szczególnie na początku, nie chcemy się rozstawać ze swoim partnerem nawet na minutę, spróbujmy go zachęcić do wspólnych treningów. Bieganie, wspinanie, pływanie, czy nawet ćwiczenia z Chodakowską, są idealne do spędzania czasu we dwoje. A każdemu z was dobrze to zrobi. Z biegiem czasu i upływem stażu w związku, trening, może być też dobrą formą na odpoczynek od drugiej osoby. ^^

Gdy mamy już dzieci, to wydaje się, że sprawa się trochę komplikuje. Jeżeli po ciężkim dniu masz jeszcze wykrzesać siłę na trening, to od razu się zniechęcasz i mówisz: „od poniedziałku” i tak co tydzień. Nie chcę teraz zalatywać Coelho’wskimi cytatami, ale prawda jest taka, że nikt inny za Ciebie nie zrobi treningu, Ty sama musisz znaleźć w sobie tę energię na dodatkowe ćwiczenia i wygibasy. Zamiast zajmować głowę wymówkami i szukać kolejnych wytłumaczeń, dlaczego by nie ruszyć tyłka, pomyśl co da Ci trening. A czasem i nawet lepiej jest nie myśleć nic, tylko jak na autopilocie wskoczyć w strój sportowy i zacząć trening. Zanim umysł zorientuje się, co się dzieje. :) A po wieczorno-nocnym treningu zasypia się w trzy sekundy i to z uśmiechem na ustach.

U mnie to wygląda tak, że dwa razy w tygodniu mam treningi na ściance i to są dwa żelazne dni, kiedy zawsze mam zajęcia. Zaczynają się o 20, a kończą o 22. Gdy szykowałam się do półmaratonu, musiałam wbić jeszcze treningi biegowe. A, że pozostałe popołudnia w tygodniu są przeznaczone na aktywności Marcina, musiałam coś wykombinować. Więc biegałam rano, przed pracą. Część z Was widziała moje Instastories. ^^ Szczerze? Było mi kosmicznie ciężko zwlec się z łóżka, bo nigdy tak rano nie trenuję. Jednak miałam konkretny CEL, który stał za tymi treningami i już poprzedniego wieczora odpowiednio się do niego nastawiałam. Nie da się opisać energii, którą się dostaje po porannym wycisku, na dodatek od razu poprawia się humor, a ja zawsze powtarzam, że gdy mama jest szczęśliwa… to cała rodzina jest.

Co zrobić, gdy jednak partner jest niechętnie nastawiony do naszych ćwiczeń i stara się nas odwieźć od treningów? Spróbujmy go przekonać i wytłumaczmy, jak jest to dla nas ważne. Jak kocha, to zrozumie, co nie?

Kobietki, mamy siłę w sobie, żeby robić niezwykłe rzeczy. Jak już się na coś uprzemy, to nie ma opcji, musi tak być, prawda? Dlaczego by tego nie wykorzystać w walce o lepsze ja? Postanów, podejmij decyzję, że tym razem Ci się uda. I tak właśnie będzie.

A’propo odchudzania… podrzucam kilka ciekawych postów na temat zrzucania wagi i motywacji do treningów:

 

Jeśli ta treść była dla Ciebie chociaż trochę przydatna, daj mi proszę znać w komentarzu, bądź wiadomości prywatnej. Zapraszam Cię również na instastories! Tam ciągle coś się dzieje. :)

Walcz o siebie,

Ola

 

Dodaj komentarz

Close