POROZMAWIAJMY O BŁĘDACH, KTÓRYCH PRZECIEŻ NIE POPEŁNIAMY

Zadam Wam pytanie, ale odpowiedzcie sobie na nie szczerze, tak super-szczerze:

Czy w całym tym fit-świecie i pędzie za perfekcjonizmem na każdej płaszczyźnie życia, dajesz sobie miejsce na popełnienie błędów? 

Często łapię się na tym, że gdy coś mi nie wyjdzie (na przykład nie zrobię treningu, nie wykonam zaplanowanej pracy, zjem coś słodkiego) zaczynam się obwiniać i wkurzać, że znowu mi się nie udało i muszę zacząć wszystko od nowa. Myślę sobie, że cała ta praca, którą wykonałam do tej pory nagle się rozpłynęła, skoro nie trenowałam przez 4 dni, albo zjadłam pół czekolady!

img_1447

To oczywiście błędne myślenie,  ale wiem, że nie jestem w nim odosobniona.

Umówmy się, jeśli przez większość czasu regularnie ćwiczymy i jemy zdrowo, nic się nie stanie, jeśli przez jeden wieczór, czy nawet cały dzień coś pójdzie nie tak. Tak naprawdę to nawet tydzień nie zmieni aż tak dużo, o ile tylko nie przekształci się w cały miesiąc, wiadomo. Jesteśmy strasznie nakręceni na sukces i naprawdę myślę, że to dobrze. Ale przez cały social mediowy świat mamy wrażenie, że nikt inny nie zawodzi, tylko my. Tylko nam nie udaje się zrobić całego planu treningowego, albo tylko my jemy za dużo ciasta. Podczas gdy dobrze jest mieć w głowie, że… to nie jest prawdą i u innych też nie wszystko jest czarno-białe.

img_1439

Halo, nie chodzi mi teraz o to, że jeśli nie zrobimy treningu z czystego lenistwa, to nic nie szkodzi, bo przecież inni też tak mają. Musimy słuchać swojego organizmu i rozważyć – czy faktycznie mi się dziś nie chce, bo kanapa jest wygodna, czy może ciało daje mi sygnał, że jest przeciążone. Prawda jest taka, że żeby były efekty trzeba zapieprzać, więc jestem za tym, by mobilizować siebie tak często, jak to możliwe. Ale zachowajmy w tym wszystkim balans.

Nic się tu nie ukryje – po Twoim ciele będzie widać, czy ciężko pracowałeś, czy może jednak było za dużo ustępstw. Pamiętajmy jednak, że uprawiamy sport i jemy dobrze po to, żeby być zdrowym i czuć się świetnie, a piękna sylwetka powinna być efektem ubocznym. Bardzo mocno obserwuję swój organizm i uczę się, w jaki sposób zachowuje się w różnych sytuacjach. Już teraz wiem, że jeśli nie zrobię treningu, albo chociaż trochę się nie zmęczę, jestem nijaka, nic mi się nie chce i brakuje mi werwy do pracy. I chociażby dlatego, żeby nie czuć się tak źle – robię trening.

Dostaję od was wiadomości z pytaniami jak ćwiczyć i co z dietą. Strasznie się cieszę, że motywuję was do pracy nad sobą, bo to jest główny cel tego bloga! Coraz więcej osób zaczyna dbać o siebie w kontekście zdrowia i o to właśnie chodzi :) Dajcie mi proszę znać, jakie tematy chcielibyście bym poruszyła na stronie, albo może w filmie na YT – związane między innymi z treningiem, motywacją, odżywianiem.

img_1409

I jeszcze kilka podsumowujących myśli  na koniec:

        Nie porównuj się do innych – a już na pewno nie w negatywny sposób, niech inne osoby, czy ich piękne                   ciała motywują Cię do pracy nad sobą!

        Każdy kiedyś zaczynał – może pierwsze treningi nie będą wskazywały na to, że sport jest czymś przyjemnym,           ale daj się ponieść, wkręć się w ćwiczenia, a na pewno poczujesz się lepiej. O tym, jak zacząć powstał już post.

        Słuchaj swojego ciała – ono najlepiej wie, co jest dla nas dobre. Ale naucz się odróżniać głos leniuszka, który           w nas siedzi i staraj się go nie słuchać.

       Wyjdź ze swojej strefy komfortu – niejednokrotnie przekonałam się, że to właśnie tam zaczyna się                             prawdziwe życie :)

img_1489

Pamiętajcie, że wszystkie wasze komentarze i udostępnienia dają mi ogromną dawkę motywacji, co bardzo przydaje się w kryzysowych chwilach! Daj mi koniecznie znać, jeśli ta treść była dla Ciebie przydatna lub wartościowa.  :)

Jesteśmy obecni również na YouTubie i w każdą środę publikujemy nowy vlog, natomiast na Instagramie codziennie wrzucamy inspirujące zdjęcia oraz urywki z naszego życia na InstaStories.

Dodaj komentarz

Close