PODSUMOWANIE 2019 ROKU I PLANY NA 2020

Kilka dni temu na InstaStories zrobiłam mini podsumowanie 2019 roku i zachęciłam również Was do tego samego. Nigdy nie miałam tyle odpowiedzi na swojej skrzynce! Pisaliście, że mieliście wrażenie, że ten rok nic nie wniósł nowego w Waszym życiu, nic się nie zmieniło. Jednak, gdy przez chwilę zatrzymaliście się i zastanowiliście, to zmiany były ogromne! Nowa praca, podwyżka, nowe mieszkanie, podróże etc. Osobiście lubię robić podsumowania i uświadamiać sobie czy idę w dobrą stronę, czy rozwijam się i czy to, co robiłam było w zgodzie ze mną i moimi przekonaniami. Także ten wpis jest chyba bardziej dla mnie, ale Was również zapraszam do lektury :)

Podróże

Uwielbiam podróżować, odkrywać nowe miejsca, poznawać ludzi i bardzo chciałam, żeby ten rok był obfity właśnie w taką aktywność. Początkiem roku udało mi się wyskoczyć w Tatry i po raz pierwszy odwiedziłam Dolinę Pięciu Stawów. Tatry eksploruję głównie latem, ale zdecydowanie mam ochotę na więcej zimnych wypraw! Przenikliwy mróz, piękna pogoda i ośnieżone szczyty zrobiły na mnie duuuże wrażenie!

W tym roku udało nam się również tak wszystko zorganizować, że pojechaliśmy na nasze pierwsze wspólne wakacje od 4 lat. Zrobiliśmy ponad 2500 km samochodem, byliśmy 1 dzień w Amsterdamie w czterdziestostopniowym upale, zobaczyliśmy piękny zachód słońca i kąpaliśmy się w Morzu Północnym, a piasek parzył nasze stopy, zwiedziliśmy trzy stadiony piłkarskie i jedliśmy pyszną kolację w Dortmundzie. KOCHAM podróżować!

Oczywiście i w tym roku uzbierało się parę pięknych górskich wschodów słońca. A wiecie już, że właśnie tak uwielbiam chodzić po górach – wcześnie, gdy jest pusto na szlakach, a dzień dopiero budzi się do życia. Spędziłam też kilka cudownych dni w naszej górskiej ostoi w Beskidzie Sądeckim, skąd z łóżka widziałam jeden z piękniejszych wschodów słońca.

Ten artykuł może Ci się spodobać -> Wschód słońca w górach, gdzie iść i co zabrać?

Sport i odżywianie

2019 rok zaczęłam mając chyba najlepszą formę w życiu, a wszystko po to, by zakończyć go totalnie bez żadnej formy ^^ W styczniu i lutym bardzo dużo trenowałam, wspinałam się, chodziłam po górach, robiłam treningi w domu. A teraz? nie potrafię napiąć żadnego mięśnia na ciele, bo… ich praktycznie nie mam :) Dosyć ciężko mijała mi ciąża w tym roku, przez co, oprócz regularnych spacerów, niewiele ćwiczyłam. Obecnie nadal dochodzę do siebie po porodzie. Magiczna granica 6 tygodni połogu nadal nie minęła, a ja czuję, że mój organizm potrzebuje jeszcze trochę czasu. Ale już nie mogę się doczekać, aż dostanę zielone światło i rozpocznę w końcu jakieś sensowne treningi!

W kwestii odżywiania muszę przyznać, że jestem z siebie zadowolona! Pomijam początki ciąży, kiedy to nawet sięgnęłam po pasztet po 4 latach niejedzenia go w ogóle, ale jakoś tak miałam ochotę… Nie mam problemu z fast foodami, jem sporo owoców, coraz więcej kombinuję z warzywami, tylko nadal gubią mnie słodycze. Paskudne jest to uzależnienie, po którym czasem dochodzę do siebie nawet kilka dni! Ale rok ogólnie na plus!

Samorozwój

U wielu osób w podsumowaniach czytałam, że odkryli w tym roku, że to oni są najważniejsi, że odcięli się od toksycznych relacji, postawili granice i skupili się bardziej na sobie. Ten ogrom ludzi mówiący w taki sposób, uświadomił mi, że jestem wielką szczęściarą. Bo do takiego podejścia, prawdziwego polubienia siebie, zaakceptowania swoich dobrych i złych stron, samoświadomości i zrozumienia potrzeb doszłam już jakieś 5 lat temu. Głęboko wierzę, że dopiero jeśli prawdziwie siebie polubimy, jesteśmy w stanie wejść na wyższy poziom w relacjach z innymi, ze znajomymi, z partnerami i naszymi dziećmi.

I w tym roku, po raz kolejny, mocno postawiłam na siebie i swój spokój psychiczny na co dzień. Odkrywam powoli jogę i nawet zaczęłam w miarę regularnie medytować. Pozwala mi to świadomie uporządkować myśli i ukierunkować się na to, co ważne.

Robiąc podsumowanie 2019 roku nie może zabraknąć bardziej przyziemnych rzeczy: przeczytałam sporo książek z różnych dziedzin, ale nie wiem ile, bo nigdy tego nie liczę :P Obejrzałam masę seriali na Netfliksie i podszkoliłam się w fotografii. Żeby jednak nie było tak kolorowo, to kolejny rok z rzędu nie skupiłam się na doszlifowaniu angielskiego. Someday.

Rodzina

Kolejny rok miałam możliwość widzieć jak nasza mała dziewczynka pięknie się rozwija, zaczyna być świadoma wielu rzeczy i ciągle żartuje. Spędziłyśmy masę wartościowego czasu razem i jestem za to ogromnie wdzięczna.

Ale przede wszystkim nasza rodzina powiększyła się o nową małą osóbkę. Jest to największy dar i błogosławieństwo dla nas w tym roku. Urodziłam. Poród po raz drugi.

Plany na 2020

Mówiąc szczerze, nie mam konkretnych założeń na 2020 rok. Jest wiele rzeczy, które mam z tyłu głowy i do nich dążę, ale jest to proces, który trwa już od dawna. Mam tylko nadzieję, że 2020 będzie pięknym rokiem, pełnym dobrych chwil i skutecznej pracy.

Ale! Niczego nie oczekuję. Tylko po to sięgam.

Dodaj komentarz

Close