NIE MAM CZASU NA MARNOWANIE CZASU

Właśnie trwa ostatni miesiąc 2016 roku. I chociaż na podsumowanie jeszcze przyjdzie czas, to już teraz z Marcinem kształtujemy nasze plany na rok następny. Analizujemy, kombinujemy co i kiedy chcemy zrobić, jak wszystko ogarnąć finansowo i czasowo. I właśnie temu „czasowi” chcę poświęcić dzisiejszy wpis, właściwie jego brakowi. To znaczy brakowi czasu, ale przecież nikt z nas go nie ma tak na własność. To jak to w końcu jest?

„Mam tyle marzeń, chciałabym zrobić to i to, no ale po prostu nie mam czasu!!” Wszystko okej, jeśli faktycznie jesteś zawodowo zabieganą osobą, a po godzinach realizujesz swoje pasje, albo poboczne biznesy, ciągle się rozwijasz, uprawiasz sport i masz tak zwane życiowe ADHD, bo ciągle Ci mało i chcesz robić więcej i więcej. Ale… najczęściej jest całkiem inaczej.

img_8018

Na brak czasu najczęściej narzekają osoby, które… mają najmniej zajęć. Ponieważ brakuje im jakiejkolwiek organizacji, albo nie czują w ogóle takiej potrzeby. Mówię tu o ludziach, którzy praktycznie całe swoje życie spędzają całkowicie bezproduktywnie. Godzinami grając w gry, czy nieustannie oglądając TV i seriale. Tylko rodzi się pytanie, czy taka osoba chce robić w życiu coś więcej? Mam szczerą nadzieję, że w głębi serca tak, tylko nie może się zebrać w sobie. O tym, jak ruszyć z miejsca i być tym, kim chce się być, pisałam tutaj.

img_8064

Jest taka dziwna zależność, że im więcej mamy do zrobienia, tym lepiej nam wychodzi ogarnięcie każdej rzeczy. Wstajemy wcześniej, robimy niektóre rzeczy szybciej, nie marnujemy czasu na pierdoły. Albo korzystamy z kalendarzy i plannerów i wszystko sobie układamy, żeby każda czynność zmieściła się w ciągu dnia. Chociaż ta realizacja nie zawsze wygląda tak kolorowo.

img_8079

Jest jeszcze jedna grupa ludzi, która tak strasznie by chciała coś zrobić, no ale na prawdę nie ma kiedy! Bo gdy wrócę z pracy to muszę jeszcze posprzątać cały dom, ugotować obiad, zrobić pranie, poprasować to, które jest już suche i wtedy akurat leci ten mój ulubiony program, a jak się skończy o 22 to już nie mam na nic siły. Czy tylko ja dostrzegam absurd tej wypowiedzi? Czy na prawdę musisz prasować każdą malutką koszulkę do przedszkola swojemu dziecku? Albo codziennie gotować inny obiad? A stanie się coś złego jeśli dziś nie umyjesz podłogi? Nie chodzi mi o to, że mamy żyć w bałaganie, czy nic nie jeść. Ale ugotuj coś na dwa dni. A może Twój mąż/ partner czasem posprząta? Nie twórzmy na siłę masę czynności, które odwodzą nas od naszych prawdziwych marzeń, bo

Czas to kwestia priorytetów. Co dzisiaj jest dla mnie i mojej przyszłości ważniejsze do zrobienia? 

 

img_8081

Pamiętajcie, że każdego doba trwa tyle samo czasu. I mam tu na myśli również wielkich ludzi, odkrywców, podróżników, celebrytów i innych. Dokonują pozornie niemożliwych rzeczy mając tyle samo godzin do wykorzystania, co my. Tylko od nas samych zależy ile zrobimy, a możemy na prawdę wiele.

img_8044

Dodaj komentarz

Close