NASZE SPOSOBY NA JESIENNE ZABAWY

Decydując się na wyjazd z dala od miasta rodzinnego, miałam świadomość, że już nie będzie możliwości, żeby tak po prostu zawieźć Emilkę do dziadków. Obecnie cały czas spędzamy razem, nie licząc przedpołudnia, kiedy Emilka jest w przedszkolu. Do tej pory mnóstwo czasu przebywałyśmy na świeżym powietrzu, jednak obecne temperatury nie zachęcają do zabawy na polu. Oprócz codziennego spaceru raczej nie bawimy się już na zewnątrz. Wszystko super, ale jeśli tyle czasu jest się w domu, to w co się bawić? Musieliśmy w Polsce zostawić mnóstwo zabawek, ponieważ najzwyczajniej w świecie nie zmieściły się do Punciaka. Przedstawiamy Wam, jakie zabawki widnieją obecnie u nas na tapecie!

img_6828

Przede wszystkim Emilka jest zauroczona dwiema interaktywnymi maskotkami. Myszka Minnie oraz siostra Szczeniaczka Uczniaczka z Fisher Price. Emilka uwielbia, gdy grają piosenki i często wspólnie do nich tańczymy. Myszka Minnie może być denerwująca dla dorosłych, ponieważ przypomina o sobie co jakiś czas, natomiast Szczeniaczek Uczniaczek jest rewelacyjny. Jest dopasowany do kilku poziomów umiejętności dziecka, a wbudowane piosenki są miłe dla ucha. 

bez-nazwy

Jednym z naszych najlepszych zakupów były drewniane klocki wraz z wózkiem do nich. Emilka nauczyła się przy nich sporej koordynacji ruchów i precyzji. Na początku musiała najpierw zrozumieć, co robimy z klockami, ale teraz budowanie jak najwyższych wież, to jedna z ulubionych zabaw. A potem… przejażdżka na wózku :) 

img_6838 img_6872

Zostały nam dwa bestsellery: po pierwsze Safari. Emilka uwielbia układać zwierzątka i chodzić z figurkami. Uwierzcie, że to nie jest takie łatwe postawić pionowo żyrafę! Naśladujemy odgłosy zwierząt (btw. jak robi zebra?) i wymyślamy różne scenki.  A o ile lepiej Emilka je, jeśli najpierw nakarmimy zebrę lub lwa..

img_6880 img_6877

Aha, i czym byłaby zabawa jeśli nie ulubione kamyczki? One są obecne zawsze i wszędzie. Dlatego jeśli nie możemy się nimi bawić na polu, mamy zapasowy zestaw w pudełku. Przekładanie, wkładanie, wyjmowanie, obracanie.. czy jest coś, czego nie da się nimi zrobić? :)

img_6918 img_6920

Nie sądziłam, że jesienią nasza kreatywność będzie musiała wejść na tak wysoki poziom. Nieustanne wymyślanie coraz to nowych i lepszych zabaw nie jest wcale takim łatwym zadaniem. Sytuacja się zmieni, gdy będzie śnieg i wyjdziemy lepić bałwana, ale teraz? Rysujemy, skaczemy, tańczymy, próbujemy nawet bajki oglądać w telewizji, a potem znowu: rysunek, taniec, klocki, książeczki i kamyczki. Byłoby łatwiej gdyby zabawy nie nudziły się po kilku minutach :) Aha i pamiętaj, żeby nie dać się jesiennej chandrze, bo jeśli rodzice są szczęśliwi, to dzieci tym bardziej. O naszych sposobach na miłe spędzenie wieczoru poczytacie tutaj.

Macie jakieś swoje sprawdzone sposoby na wspólną zabawę? 

img_6903 img_6890

Dodaj komentarz

Close