MASZ WIECZORNE NAPADY GŁODU? OTO POMYSŁ, JAK SIĘ ICH POZBYĆ

Ogromna ilość ludzi ma problemy z odpowiednim odżywianiem się. Niby to wszystko jest takie łatwe i proste, ale jak przyjdzie co do czego, to okazuje się, że mnóstwo osób ma jakieś zaburzenia odżywiania, które wpływają negatywnie zarówno na nasze ciało, a przede wszystkim na nasz umysł. Dziś chciałabym się skupić na jednym z wielu aspektów w tym temacie. Masz wieczorne napady głodu? Poniżej znajdziesz pomysł, jak możesz się ich pozbyć.

Wyobraź sobie taką sytuację: jest wtorek, godzina 20,30, a Ty czytasz książkę. I tak nagle nachodzi cię ochota na coś do jedzenia. Najlepiej coś słodkiego. Myślisz sobie: „nie no, przecież nie mogę, cały dzień trzymałam się diety i nie mogę tego zawalić”. Ale mija 5 minut i po twojej głowie znowu chodzi szafka, w której znajduje się czekolada. Tym razem jednak myślisz: „a tam, jedna, a nawet dwie kostki jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziły”. Mija 5 minut, a czekolady już nie ma. Są za to ogromne wyrzuty sumienia, że kolejny raz wytrzymałyśmy bez słodyczy jeden dzień. Optymistyczna wersja to ta, w której kończy się na jednej czekoladzie.

No właśnie. Jak to się dzieje, że przez cały dzień trzymamy się naszej zdrowej diety, a wieczorem jak opętani sięgamy po słodycze, czy tłuste jedzenie, co kończy się ogromną ilością nadprogramowych kalorii oraz wyrzutami sumienia? I co zrobić, żeby unikać takich sytuacji?

Pomijając kwestie zdrowotne, które również mogą mieć wpływ na taką sytuację, zauważyłam tendencję, że po prostu jemy w ciągu dnia za mało.

Uważamy, że jeśli na śniadanie zjemy jajecznicę z dwóch jajek bez żadnych dodatków, to super początek dnia. A tymczasem to będzie zaledwie ok 150 kcal, czyli bardzo mało, jak na pierwszy posiłek po wielu godzinach abstynencji od pokarmów. Dopiero dodając do tego jakieś wędliny, czy inne zdrowe tłuszcze oraz warzywa, sprawiamy, że posiłek będzie pełnowartościowy i da nam energię na dłużej.

Żyjąc w pośpiechu często sięgamy po drobne przekąski np. po jabłka, które jedno średniej wielkości ma ok 100 kcal. Nawet sałatki z samych warzyw, które mimo, że zapychają, kilokalorii również nie mają za dużo, w zależności od dressingu. Następnie sięgamy po obiad, bardzo często przyrządzany na minimalnej ilości tłuszczu, o ile w ogóle. A na koniec lekka kolacja przed 18 (!).

I jakby policzyć sumę kaloryczną za cały dzień, to zjadamy zaledwie ok 1000-1200 kcal, a na przykład moja podstawowa przemiana materii, czyli minimalna ilość kilokalorii, które powinnam spożywać, żeby w ogóle mój organizm mógł sprawnie funkcjonować, gdy leżę i pachnę, wynosi ok 1600 kcal! Gdy do tego dodamy jeszcze tryb życia i treningi, okazuje się, że spokojnie możemy jeść znacznie więcej, niż początkowo uważaliśmy.

Nic więc dziwnego, że organizm po prostu domaga się więcej pożywienia, żeby mógł sprawnie i zdrowo funkcjonować każdego dnia. Bo o ile 1-2 dni jeszcze wytrzymamy na takiej niskiej podaży kilokalorii, to później nasze ciało ma ochotę wszystko nadrobić, a najłatwiej mu to zrobić, gdy zjadamy wysokokaloryczne posiłki. Bardzo się cieszę, że modne kiedyś superdiety 1000 kcal odchodzą w niepamięć, jednak w nas dalej istnieją przekonania, że im mniej zjemy, tym lepiej. Nie chcę was teraz namawiać do obsesyjnego liczenia kalorii, tylko sugeruję, że może w tym tkwi problem, mimo, że kompletnie nie jesteśmy tego świadomi.

Odpowiednia ilość płynów również hamuje nasz apetyt. O tym, jak pić więcej wody pisałam tutaj.

Powodem takich napadów głodu może być również za mało snu, albo zbyt duża podaż węglowodanów i insulinooporność, ale to już temat na inny wpis.

Pamiętajcie, że dieta dająca dobre samopoczucie to tylko i wyłącznie ta, która jest dopasowana indywidualnie do ciebie, do twoich nawyków, trybu życia i preferencji. Na przykład chodzenie ciągle głodnym, rozdrażnionym albo ospałym i zmęczonym nie ma nic wspólnego ze zdrowym stylem. Próbujmy, kombinujmy i testujmy różne posiłki i ich wielkości. Jeśli jednak to nie przynosi efektów, a nasze napady wieczornego głodu dalej się pojawiają, dobrym pomysłem jest udać się do specjalisty, który dobierze dokładnie dietę dopasowaną do osoby.

Postaw więc na dobre samopoczucie, zadbaj o siebie i swój organizm, a on ci odpłaci. :)

Jeśli ta treść była dla Ciebie chociaż w małym stopniu przydatna i inspirująca, udostępnij ją dalej. Wiele osób potrzebuje motywacji do działania każdego dnia, a i mi pomożesz dotrzeć do większej liczby osób! Dziękuję! A, i daj mi koniecznie znać, co myślisz o tym tekście. :)

Jesteśmy obecni również na YouTubie, natomiast na Instagramie codziennie wrzucamy inspirujące zdjęcia oraz urywki z naszego życia na InstaStories.

Dodaj komentarz

Close