KOSMETYCZNI ULUBIEŃCY MIESIĄCA | LISTOPAD

Ostatnio zaprzyjaźniam się z coraz większą liczbą kosmetyków, więc postanowiłam podzielić się z Wami produktami, które obecnie używam. Osobiście podchodzę do recenzji z dystansem, sama wolę przekonać się na własnej skórze, czy dany produkt jest dobry dla mnie. Wygląda na to, że blog staje się coraz bardziej kobiecy, ale to nie oznacza, że mężczyźni nie mogą sprawić takich prezentów swoim bliskim paniom! 

 

Eveline Cosmetics – Ultranawilżający peeling do ciała

Już truizmem jest, że powinno używać się peelingu do ciała. Ciężko mi jednak było znaleźć taki, który będzie dla mnie odpowiedni. I chyba właśnie się udało. Moja skóra z natury jest bardzo sucha, jeszcze bardziej po peelingach. Ten jednak mocno nawilża i nie jest to tylko chwyt reklamowy. Byłam zaskoczona, jak miękka może być skóra po kąpieli, przed użyciem balsamu.

Do kupienia na przykład w drogerii Rossmann – 15,99 zł.

img_7178

 

Graal4Human – Silver for day

Odkąd mieszkamy w Szwecji, moja skóra na twarzy nie jest w najlepszej kondycji. Nie wiem, czy to kwestia wody, czy nieodpowiednich kosmetyków, ale postanowiłam coś z tym zrobić. Siostra poleciła mi wypróbowanie kremów z tej serii. Na początku byłam sceptycznie nastawiona do kremu zawierającego srebro. Że niby jak ma mi on pomóc? Na stronie znajdziemy informację, że regeneruje, nawilża i łagodzi podrażnienia skóry. Na razie stosuję go kilka dni, ale już mogę powiedzieć, że powoli moja twarz zaczyna się zmieniać. Krem ma lekką konsystencję, łatwo się go rozprowadza, szybko się wchłania. Jedyne, co mi nie pasuje to nieprzyjemny zapach, ale jeśli faktycznie ma mi pomóc, to jakoś go przeboleje. 

img_7180

 

Graal4Human – Silver for night

Z tej serii kremów znajdziemy również wersję do stosowania na noc. Główne składniki, jak i konsystencja kremów są całkiem inne  – oczywiście srebro jest zawarte w obu. Krem ten jest bardziej gęsty i nie rozprowadza się tak łatwo, jak wersja na dzień. Czuć jednak, że mocno nawilża i niweluje podrażnienia skóry. 
Trzeba przyznać, że kremy te nie są najtańsze, jeśli jednak będą skuteczne, to mi to nie przeszkadza. Produkowane są w Polsce.

Do kupienia na stronie – każdy krem po 85 zł, w zestawie 145 zł. 

img_7182

 

Eveline – Lip liner, Max Intense Colour

Dopiero zaprzyjaźniam się z konturówkami i szminkami. Do tej pory miałam do czynienia głównie z produktami firmy Artistry. Przyzwyczajona do bardzo wysokiej jakości wspomnianej firmy, byłam sceptycznie nastawiona do wypróbowania tańszego zamiennika. Niepotrzebnie. Long lasting formuła robi robotę i faktycznie długo utrzymuje się na ustach. Na pewno wyposażę się również w inne kolory z tej serii. 

Do kupienia w drogerii Rossmann – 10,29 zł.

img_7187

 

Neutrogena – Krem do rąk

Czym byłby okres jesienno-zimowy bez odpowiedniego nawilżenia dłoni? Moje ręce w magiczny sposób stają się bardzo szorstkie, gdy tylko przyjdą chłodne dni. To był mój odwieczny problem, dlatego nie rozstaje się z kremem do rąk. Wiele ich już przetestowałam i chyba najlepsza wydaje się być stara dobra Neutrogena.

Do kupienia w drogerii Rossmann – w zależności od wersji – ok. 15 zł.

img_7189

A jakie kosmetyczki wy stosujecie ostatnio? Znacie któreś z wymienionych? 
Pozdrawiam!! 

2 komentarze

  • Anolis

    11 października 2017 at 10:16 pm

    Witaj :)
    Mam podobny problem co do suchej skóry.
    Również do suchych rąk używam neutrogeny bądź po prostu witaminy A. Która na takie zimowo jesienne pory roku robi swoje.
    Jednak, zazwyczaj staram się szukać naturalnych rozwiązań. By mieć pewność, że zwierzęta w jakichkolwiek testach nie ucierpiały. Jak również, moja skóra- to skóra typowego alergika. Więc niestety, chemia zawarta w wielu kosmetykach, nie zawsze dobrze mi robi.

    Dam Ci parę rad, na które ja zwracam uwagę, kupując bądź stosując niektóre kosmetyki:
    -Zawsze! Ale to zawsze patrz na skład każdego kosmetyku. Bez względu do czego byś go używała.
    Jeżeli zawiera alkohol i jego pochodne. Odstawiaj to na półkę jak najszybciej. A jeśli posiadasz taki kosmetyk w domu. Koniecznie niech wyląduje w koszu.
    Alkohol nigdy nic dobrego dla skóry i włosów nie robi. Wręcz przeciwnie. Nadmiernie wysusza i niszczy strukturę np włosa. Jak dla mnie- jest to wróg nr 1.
    -Kiedy wiesz, że jest zimno na zewnątrz. Nigdy przed wyjściem, nie stosuj kremu nawilżającego.
    Kremy te zazwyczaj zawierają wodę, która w niższych temperaturach albo wyparowuje albo zamarza jak to woda. Dając taki krem na buzie bądź ciało. Robimy sobie dodatkową krzywdę. Gdyż zamiast nas chronić przed zimnem. Dodatkowo zmrażamy sobie skórę, przez co jeszcze szybciej się odwadnia i wysycha. Takie kremy, najlepiej stosować kiedy jesteśmy w domu.

    Co do mojej pielęgnacji, którą stosuje:
    -Peeling kawowy! Zapewne już o tym nie raz słyszałaś czy też czytałaś. Kawa z rana jak śmietana ^_^ bez kawy ani rusz! Większość osób tak mówi. Fenomenem kawy parzonej jest to, że pobudza nasze krążenie. Dzięki czemu szybciej możemy się pozbyć niechcianej skórki pomarańczowej, jeżeli ktoś ma z nią problem.
    Taki peeling robię sobie raz w tygodniu. Kiedy mam wolny dzień od wszystkiego.
    Zaparzam 2-3 kopiate łyżeczki kawy mielonej. Odczekuje aż fusy opadną na dno. Kawę wylewam (bo nie przepadam za taką kawą-jeśli lubisz możesz wypić ;) ) Fusy przerzucam do miseczki dodaje do tego ze 2 łyżki oliwy i jedną łyżkę miodu. I mieszam. Dobrze jest jak konsystencja jest w miarę gęsta niż płynna. Bo lepiej się ją nabiera na rękę. I tą mieszanką robię sobie peeling. Uprzedzam że wanna/ kabina prysznicowa jest dość sporo uwalona i jest trochę ślisko przez oliwę. Ale taki peeling dobrze robi dla skóry. Miód ma działanie lecznicze i ochronne, kawa pobudza krążenie, a oliwa nawilża skórę.
    -Kolejną rzeczą którą kiedyś poleciła mi dietetyk. W związku z moją skłonnością do suchej skóry. To Olej kokosowy! Jak dla mnie stał się nr 1 :) I polecam go każdemu.
    Kosztuje w okolicach 10-15 zł słoik. Który jest naprawdę wydajny. Często w biedronce jest na niego promocja i jest po 10 zł wtedy.
    Zawsze kiedy się już umyję żelem pod prysznic (pamiętaj! skład: bez alkoholu) to potem stosuje olej kokosowy. Pewnie sobie teraz myślisz. Ale jak to, olej kokosowy? Przecież on jest dobry do smażenia a nie do ciała. I tu się mylisz… jest dobry do wielu rzeczy.
    Zmiękcza skórę, nawilża i natłuszcza. Kiedy olej zastosujesz po żelu pod prysznic, to potem go spłucz, tak by została jakakolwiek warstwa na skórze. A potem normalnie się wytrzyj w ręcznik. I gotowe :) dzięki temu nie musisz stosować balsamów po kąpieli. (co jak dla mnie nie raz było uciążliwe, że jeszcze trzeba było się smarować)
    Jeżeli bierzesz kąpiel to wstaw na moment do ciepłej wody, do wanny, słoiczek.By olej sie zrobił bardziej miękki, byś mogła coś z niego wyciągnąć. A jak bierzesz prysznic, to po prostu podczas nakładania żelu, skieruj wodę na słoiczek by się trochę ogrzał.
    -Również bardzo dbam o włosy. Gdyż farbuję od dłuższego czasu( teraz już schodzę do swojego naturalnego koloru) i chcę je wzmocnić. Znajoma poleciła mi grupę na fb „WŁOSING”, którą bardzo polecam. Bo dzięki niej wiele się dowiedziałam o tym jak pielęgnować mój rodzaj włosów. By były mocniejsze, gęstsze oraz przede wszystkim zdrowsze. Tam dowiedziałam się w jaki sposób myć głowę by się włosy nie kołtuniły, jak olejować włosy (polecam!! bo oleje nawilżają i wzmacniają włosy, po paru stosowaniach widać różnice) oraz jak patrzeć na produkty pod względem składu. By nie kupować kota w worku.

    To tyle z mojej strony.
    Mogę jedynie jeszcze polecić grupy na fb „twarzing” oraz „kosmetyki naturalne i organiczne”.
    Mam nadzieję, że nie zaśmieciłam Ci tutaj miejsca. I że choć trochę zaciekawiłam swoim gadulstwem ;p

    Co jakiś czas czytam Twojego vloga, tak więc nie przestawaj go prowadzić ;) I łap jak najwięcej inspiracji do życia takiego, o jakim zawsze marzyłaś ;)

    Pozdrawiam.
    Anolis

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Close