KIM SIĘ OTACZASZ?

Zdradzę wam dzisiaj sekret: nawet mistrzowie pozytywnego myślenia i nastawienia do życia (ja!) mają co jakiś czas negatywne myśli. Czasem wpadam w błędne koło w którym użalam się nad sobą i myślę jak to nie mam ciężko, jakie mam słabe możliwości i jak bardzo mi się nie chce ogarniać po raz kolejny czegoś od nowa. Czasami to trwa kilka minut (ot, na przykład Marcin mi powie, żebym się ogarnęła i to wystarcza), czasem negatywizm zaprząta mi głowę kilka godzin, albo nawet dni. Nie cierpię tego uczucia. Jest takie… negatywne!

Dzięki temu, że od dawna skupiam się na rozwoju osobistym i czytaniu mądrych książek, już wiem, co na mnie działa i jak mam zmienić swoje myśli, żeby wziąć się do pracy. Jest wiele rzeczy, które mnie motywują zewnętrznie – inspirujące filmy i zdjęcia, ale najbardziej lubię uświadomić sobie po co w ogóle zaczęłam ogarniać jakąś rzecz, czy projekt. Dlaczego w ogóle to robię? I wtedy przypominam sobie te wszystkie marzenia, które chcę spełnić, miejsca, które chce odwiedzić i potrawy, które chce jeść.

img_0948

I wiecie co? Z jednej strony przeraża mnie trasa, którą jeszcze mamy do przejścia, bo jest cholernie długa, stroma i kręta jak droga Transfogarska w Rumunii (btw. też jest na liście marzeń!), a my dopiero minęliśmy start i idziemy tip-topami. Ale na szczycie będzie piękny widok. Widziałam na zdjęciach.

Mówi się, że jesteśmy sumą pięciu ludzi dookoła nas. To jest niesamowicie ważne, żeby dobierać sobie odpowiednich znajomych, którzy nie będą ściągać cię w dół. Dziś zrozumiałam, jakimi ludźmi naturalnie się otaczam i dlaczego ciągle wierzę w to pozytywne nastawienie do życia. Z jedną osobą wysyłamy sobie zdjęcia z treningów, żeby motywować się do ćwiczeń, z inną rozmawiam co kilka dni i analizujemy wzajemnie nasze projekty, jak je usprawnić, jak działać, jak się motywować. Z kolejną osobą rozmawiam raz na parę tygodni, ale potem nie mogę się otrząsnąć kilka dni – ile ta dziewczyna działa! Ja mam czasem problem, żeby pobiegać, a ona robi to 5 razy w tygodniu. I jeszcze mi pisze, że ostatnio z kimś rozmawiała, że fajnie ogarniamy życie na dodatek z małym dzieckiem. I tak dalej…

Tacy ludzie są dla mnie największą motywacją. Którzy pokazują na swoim przykładzie, ile rzeczy można robić i w jaki sposób. I wtedy aż mi głupio, jak pomyślę jakie fatalne wymówki czasami mam. Widzicie to? Jak mam myśleć negatywnie, skoro najbliższe mi osoby ciągle nastawiają mnie walecznie i pozytywnie? Życie naprawdę może być piękne, tylko pozwólmy mu takim być.img_0933

Pamiętajcie, że wszystkie wasze komentarze i udostępnienia dają mi ogromną dawkę motywacji, co bardzo przydaje się w kryzysowych chwilach! Daj mi koniecznie znać, jeśli ta treść była dla Ciebie przydatna lub wartościowa.  :)

Jesteśmy obecni również na YouTubie i w każdą środę publikujemy nowy vlog, natomiast na Instagramie codziennie wrzucamy inspirujące zdjęcia oraz urywki z naszego życia na InstaStories.

Pozdrawiam!

2 komentarze

Dodaj komentarz

Close