JAK ZACZĄĆ ĆWICZYĆ?

Moda na bycie fit jest teraz wszechobecna. Codziennie w Internecie możemy znaleźć coraz to nowe metamorfozy osób, które schudły 10, 15 czy 30 kilogramów. Do tego pięknie wyrzeźbiły sylwetkę. Wszędzie widzimy kolejne propozycje ćwiczeń i smacznych potraw. Bardzo często jest tak, że widząc jak zmienili się inni ludzie, stwierdzamy – „kurcze, nieźle teraz wygląda, w sumie ja też mogę osiągnąć taki sukces”. Widząc efekt końcowy nie dostrzegamy, jak wiele determinacji, konsekwencji i ciężkiej pracy się za nim kryje. No dobra, ale zacznijmy od początku – jak w ogóle ruszyć ten tyłek z kanapy, żeby tym razem nam się udało zrealizować wymarzony cel? 

Przede wszystkim porozmawiaj ze sobą i zastanów się, co chcesz osiągnąć dzięki ćwiczeniom. Czy chcesz schudnąć, wyrzeźbić ciało, poprawić kondycję czy może nauczyć się pływać? Cel ma być realny. Pomyśl, czy na pewno tego chcesz. Bądźmy szczerzy – jeśli nie jesteś gotowy na poświęcenie, które się wiąże z realizacją twojego marzenia, to nie chcesz tego na prawdę. „Fajnie by było mieć kaloryfer na brzuchu, ale nie chce mi się ciężko na niego pracować”. Aha. 

Następnie określ, jakie powinieneś podjąć działania, żeby ten cel zrealizować. W zależności od stopnia zaawansowania – może wystarczy, że będziesz biegać 2 razy w tygodniu, a może powinieneś dodatkowo ćwiczyć z ciężarkami. Zastanów się, jaka powinna być Twoja droga do sukcesu, tak by codziennie realizować ją krok po kroku. O metodzie małych kroków świetnie opowiedziała nam Martyna Wojciechowska – przeczytajcie sami tu

1111

No dobra, cel mamy, plan działania też. Teraz pora na pierwszy trening. Ale… jakoś tak mi się wygodnie siedzi na tej kanapie. I tu właśnie potrzebna jest motywacja – czyli bodziec, który sprawi, że ruszysz z miejsca. Z doświadczenia wiem, że zdjęcia szczupłych i wysportowanych osób są świetną motywacją, ale… na 10 minut. Więc albo szybko idź biegać, albo poszukaj motywacji wewnątrz siebie. Bo to tobie najbardziej powinno zależeć na zmianie. Bądź zdrowszy, sprawniejszy, jeszcze piękniejszy. Zrób tak, żeby dobrze czuć się z samym sobą, bo tylko wtedy możemy być prawdziwie szczęśliwi. 

Postanów, że będziesz konsekwentny – to chyba najtrudniejsza część. Często, szczególnie jeśli chodzi o trzymanie się zdrowej diety, miałam myśli – „E, przecież nie wyglądam tak źle. Mogę zjeść jedno ciastko.” A tu właśnie chodzi o te małe kroki, które przybliżają nas do celu. Każdy wykonany trening, albo każdy niewykonany determinuje, kiedy cel osiągniemy. Pamiętaj, że na efekty trzeba poczekać, one nie przychodzą z dnia na dzień. A my byśmy tak chcieli od razu. Dziś postanawiam, jutro mam 10 kg mniej. Nie, to tak nie działa i tu właśnie konieczna jest konsekwencja.

2222

Każdy z nas w ciągu dnia ma wiele do zrobienia, bardziej lub mniej ważne rzeczy. Mówisz, że nie masz czasu na sport? Każdy z nas ma tyle samo godzin w ciągu dnia, trzeba tylko nauczyć się dobrze nim gospodarować i ustalić priorytety. A nim właśnie powinna być aktywność fizyczna. Zastanów się czy zamiast codziennego wyjścia na miasto ze znajomymi, nie lepiej zrobić trening? Albo może prasowanie nie jest aż tak ważne, a w grę zagrasz po treningu?  A jeśli dzieci pochłaniają tyle Twojej energii, że nie masz już na nic siły, to polecam przeczytać nasz wywiad z Klaudią Szczęsny, matką trójki dzieci – o tutaj

Dla mnie teraz trening jest już czymś naturalnym, codziennym. To nawyk, który wypracowałam sobie przez lata. Nie, nie ćwiczę teraz codziennie. No dobra, prawie. Uwierzcie, że mi też nie jest łatwo się dobrze zorganizować. Szczególnie tu, w Sztokholmie, kiedy nie mam możliwości dać Emilki do babci, albo cioci, tylko spędzam z nią całe dnie – a Marcin zazwyczaj wraca bardzo późno do domu. Ale nauczyłam się wykorzystywać każdy wolny czas, albo po prostu ćwiczyć z małą. 

33333

Wiesz co? Niektórzy marzą o pięknej sylwetce, a inni wstają i działają. Pamiętaj, że to Ty decydujesz w której grupie osób jesteś. Nie zaczynaj od jutra, od poniedziałku, od września. To właśnie teraz jest najlepszy moment na zmianę. 

 

 

Dodaj komentarz

Close