FIT BROWNIE Z FASOLI – CZY NAPRAWDĘ JEST TAK PYSZNE? | PRZEPIS + KALORIE

Moda na brownie z fasoli trwa w najlepsze, wszyscy je zachwalają, zachwycają się nim i polecają. Osobiście jestem zdania, że jeśli nie spróbujesz, to się nie przekonasz, dlatego postanowiłam wyrobić swoje własne zdanie na temat tego ciasta. Dzisiaj mój wspaniały Mąż ma urodziny, więc jest to najlepsza okazja, żeby coś przyszykować.

Ogromną ilość inspiracji czerpię z Internetu i innych blogów, także sprawnie przeszukałam różne strony i pozbierałam z każdego po trochę. Stworzyłam swój przepis, dopasowany do mnie pod względem smaku i ilości składników. U nas ciasta znikają w ekspresowym tempie, dlatego wiedziałam, że opcja z pojedynczą małą porcją odpada i ilość wszystkich składników odpowiednio powiększyłam.

MOJE SKŁADNIKI:

2 puszki fasoli (po odsączeniu 480 g)
3 małe dojrzałe banany/2 duże
3 jajka
3 łyżki kakao
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki oleju kokosowego
2 łyżki ksylitolu

JAK ZROBIĆ?:

Ustawiłam piekarnik na 180 st góra/dół, żeby się spokojnie grzał. Przepłukałam bardzo dokładnie fasolę pod wodą. Następnie wszystkie składniki zblendowałam na gładką masę. Opcjonalnie możesz dodać pokrojone orzechy lub rodzynki. Przelałam na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Ciasta nie wychodzi bardzo dużo mimo podwójnej porcji, więc nie szalej z rozmiarem blaszki. Piecz przez około 30 – 40 min, w zależności jak bardzo suche chcesz mieć ciasto. Pamiętaj, że brownie jest mokrym ciastem, więc niekoniecznie test patyczka zda tu egzamin. Ja piekłam 40 min.

MOJE RADY:

Przy takiej ilości fasoli i bananów ciasto staje się bardzo ciężkie i nie każdy blender będzie w stanie dobrze wymieszać składniki. Ja podzieliłam ciasto na dwie części i je blendowałam osobno. Ten sposób bardzo ułatwił mi pracę i chyba zapobiegł spaleniu się urządzenia. :) 

EFEKTY:

Ciasto wyszło dobre, ale dla mnie trochę mało słodkie! Już wiem, że następnym razem będę musiała dodać trochę miodu, albo więcej ksylitolu. Całość podzieliłam na 12 kawałków, więc jeden ma tylko 150 kcal! Kosmicznie mało, jak na ciasto czekoladowe :) A fasola? Faktycznie w ogóle jej nie czuć. Ale nie wierzcie mi na słowo, tylko sami się przekonajcie i upieczcie brownie. Dajcie mi koniecznie znać, jak wam smakuje!

img_1202

Pamiętajcie, że wszystkie wasze komentarze i udostępnienia dają mi ogromną dawkę motywacji, co bardzo przydaje się w kryzysowych chwilach! Daj mi koniecznie znać, jeśli ta treść była dla Ciebie przydatna lub wartościowa.  :)

Jesteśmy obecni również na YouTubie i w każdą środę publikujemy nowy vlog, natomiast na Instagramie codziennie wrzucamy inspirujące zdjęcia oraz urywki z naszego życia na InstaStories.

One Comment

Dodaj komentarz

Close