DROGOWSKAZY I POSTANOWIENIA NA 2019 ROK

Macie jakieś postanowienia noworoczne/drogowskazy? Dobra, ja wiem, że już jest luty a takie rzeczy robi się początkiem stycznia, ale ten wpis musiał przeleżeć swoje. Chyba potrzebowałam tego miesiąca, żeby się dowiedzieć i sprawdzić, czy to, co sobie wcześniej założyłam ma sens i czy uda mi się wszystko wprowadzić w życie. I po tych kilku tygodniach, gdy pierwsza ekscytacja Nowym Rokiem już minęła, mogę z pełną świadomością skonfrontować tę listę z rzeczywistością. Wiem, że nie na każdego takie postanowienia działają motywująco, ale na mnie zdecydowanie tak – lepiej mi się funkcjonuje, gdy mam jasno spisane obszary, na których chcę się skupić.

Rok 2018 był bardzo.. słaby i mówię to z pełną odpowiedzialnością tych słów, bo mimo iż znowu sporo się zmieniło, my cofnęliśmy się o kilka kroków. A może właśnie zrobiliśmy kilka kroków w przód – po prostu ucząc się odpuszczać pewne sprawy? Przez ostatni czas zastanawiałam się co chcę poprawić, zmienić i na czym się skupić tak, żeby to, co robię miało jakiś sens.

Jestem jednak otwarta na zmiany i elastycznie podchodzę do życia, więc jeśli akurat w danym momencie uznam, że nie ma sensu się w coś dłużej pchać, to nie i trudno. Nie katuję się za to. W styczniu również zrozumiałam, że nie da się wszystkich tych zmian wprowadzić od razu, ale na każde z nich przyjdzie pora.

Ok, to lecimy:

1.Regularne treningi jogi – każdy, kto regularnie ćwiczy jogę, wypowiada się o jej skutkach w samych superlatywach i po prostu chcę się przekonać na własnej skórze, bo nigdy nie trenowałam regularnie. Obecnie już mam za sobą kilka sesji, oczywiście z filmami z YT i już wiem, że to nie jest nawet w połowie tak łatwe, jak myślałam, że będzie.

2.Zdrowa dieta – to aspekt w którym ciągle mam wzloty i upadki, i chociaż uważam, że nie odżywiam się tragicznie, to jednak chciałabym ograniczyć jedzenie sklepowych słodyczy do minimum oraz spożywać zdecydowanie więcej warzyw. W tej pierwszej kwestii zacznę od odpalenia programu „Cały ten cukier”, który mam nadzieję, że skutecznie mnie zniechęci (przynajmniej na jakiś czas) do słodyczy. Będę też zdecydowanie więcej robić pysznych deserów w domu, ze zdrowymi składnikami. Chcecie przepisy? :)

3. Góry / wspinanie – w tym roku stawiam na górskie wyjazdy trekkingowe i wspinaczkowe – chciałabym zdecydowanie częściej jeździć w góry, w zeszłym roku przez sporą część czasu było to niemożliwe z różnych powodów zdrowotnych.

4. I właśnie zdrowie – w ubiegłym roku miałam chyba kulminację różnych dolegliwości, najpierw kontuzja, która skutecznie odciągnęła mnie od biegania aż do dzisiaj, potem operacja w sierpniu i kolejna kontuzja w grudniu. Mam nadzieję, że wyczerpałam już mój limit na kilka lat :P btw. pierwszą kontuzję w lipcu załatwiłam sobie w dużej mierze przez brak rozluźniania mięśni. Zawsze raczej pamiętałam o rozciąganiu, ale rolowanie to zdecydowanie inna bajka. I tak po 9 latach amatorskich treningów i różnych aktywności w końcu się załatwiłam, także błagam, pamiętajcie o rolowaniu/masażach !

5. Fotografia – Zaczęłam robić zdjęcia dużo przed tym, jak było to modne – byłam chyba w gimnazjum. Wiadomo najpierw dla siebie, potem nawet kilka zdjęć pojawiło się lokalnej gazecie, a raz nawet fotografowałam ślub. Lubię to, lubię bawić się obróbką i chciałabym więcej czasu poświęcić na tę dziedzinę w 2019 roku.

6. Zadbać o dom – Ja sobie zdaję sprawę, że ten punkt może dziwnie brzmieć.. ale my mega mało czasu spędzamy w domu. W tym roku postanawiam zadbać trochę więcej o  to nasze miejsce – tzn bardziej dbać o ogólny porządek, podlewać kwiatki.. itd. :D U mnie to zawsze kulało, bo uważałam, że wolę ten czas poświęcić na inne kwestie. Zaczęło mi to przeszkadzać i stąd ten punkt. :D

7. Doszlifować angielski – moim marzeniem od już kilku lat jest mówienie bardzo dobrze po angielsku i chociaż bez problemu się dogadam w każdej sytuacji, to czuję, że jeszcze wiele przede mną. Jeszcze się nie zabrałam za ten aspekt… ale przecież mam czas :D

8. Regularne treningi –  na szczęście aktywność fizyczna po wielu latach jest już u mnie nawykiem i nie mam problemu z wyjściem na trening. W tym roku również poświęcę na tę dziedzinę sporo czasu. Wspinanie, trekkingi, ćwiczenia wzmacniające i joga. Mogę śmiało powiedzieć, że styczeń był dobrym treningowo miesiącem – ok 2-4 treningów w tygodniu to niezły wynik :)

9. Podróże – oprócz wyjazdów około górskich chciałabym odbyć kilka mniejszych podróży. Uwielbiam jeździć, odkrywać i doświadczać nowych miejsc i mam nadzieję, że tak nam się uda wszystko dograć, że będzie to możliwe.

10. Blog – pora odkurzyć to miejsce, będziecie ze mną?

Powyższe punkty to jedynie pewne drogowskazy. Nie boję się mówić na głos o swoich planach, nawet jeżeli część z nich kompletnie nie wypali, bo i tak będę mieć czyste sumienie mając świadomość, że się starałam, albo, że potrafiłam odpuścić w dobrym momencie. Luty to dobry czas, żeby przedefiniować jeszcze raz swoje wartości i postanowienia i spojrzeć na nie z dystansu.

A wam jak idzie realizacja postanowień? A może właśnie dopiero teraz siadasz do takiego zestawienia? Daj znać, co chcesz zmienić i poprawić, takie rzeczy zawsze inspirują innych!

Dodaj komentarz

Close