CHYBA KTOŚ TU MA URODZINY…

Dokładnie dwa lata temu nasze życie po raz kolejny wywróciło się do góry nogami. Chociaż nie, aż w taki sposób wywróciło się po raz pierwszy. Gdy ten mały człowieczek pojawił się na świecie, jedną z moich pierwszych myśli było „mam Ci wiele do pokazania”. A ona teraz na każdej wycieczce śpi ^^ Jest 28. czerwca – wygląda na to, że ktoś tu ma urodziny… :)

Te dwa lata nauczyły mnie kilku rzeczy:

Być rodzicem to troszczyć się o nią bardziej, niż o siebie; to pokazywać jak robi osioł, świnka i kotek; to przebierać dziesięć razy dziennie posikane majtki i śmierdzące pampersy z kupą. Być rodzicem to uczyć ją, żeby pierwszym powiedzianym słowem było mama, albo tata, a potem tego żałować :); to robić podchody, żeby udało się wysmarkać nos, obciąć paznokcie i umyć włosy. Być rodzicem to uczyć wytrwałości i kończenia zaczętych spraw na przykładzie układania puzzli do końca. Być rodzicem to szykować dwadzieścia minut kolorową kolację, tylko po to, żeby jej nie zjadła. Być rodzicem to powtarzać: jesteś piękna, jesteś wyjątkowa, kocham Cię, żeby nie musiała  na siłę szukać takich słów w dorosłym życiu. Być rodzicem to wygłupiać się z nią i łaskotać, ale również pokazać, gdzie jest granica w kontakcie z drugą osobą. Być rodzicem to dodawać jej odwagi, gdy robi coś pierwszy raz w życiu.

Wiedzieliście, że gdy ma się małe dziecko, wyjście samemu do toalety jest wyzwaniem? A jak już się uda, to jest się tam jak najdłużej, bo to chwila relaksu i odpoczynek dla umysłu. :) Oczywiście mówię trochę pół żartem, pół serio, ale teraz już wiem, że tylko rodzic zrozumie drugiego rodzica, jego rozterki i pragnienia, które czasami są niesamowicie błahe.

Zachęcam was do przeczytania wpisu na temat mojego podejścia do macierzyństwa w ogóle, gdzie dosyć dokładnie opisuję, jak to wszystko u nas wyglądało od początku.

Czasami, gdy nachodzą mnie chwile pełne nostalgii, uświadamiam sobie, jak bardzo się zmieniłam przez ostatni czas. Bardzo mocno mam w sobie zakorzenione pragnienie zapewnienia jej dobrego życia. Mam nadzieję, że idziemy w dobrą stronę i wszystkie nasze działania na to pozwolą, a ona dalej będzie się tak dobrze rozwijać i rosnąć.

I wiecie czego najbardziej jej życzymy? Żeby we wszystkim, co będzie robić była sobą, żeby goniła za swoimi marzeniami i nie zwracała uwagi na to, co mówią jej inni, szczególnie, gdy będzie szła w swoich działaniach pod prąd.

Emilko, mam nadzieję, że całe Twoje życie będzie piękne.
Love xoxo

 

2 komentarze

Dodaj komentarz

Close