9 MIESIĘCY Z DWÓJKĄ DZIECI

Przysięgam, ten post miał się nazywać „2 miesiące z dwójką dzieci”, potem „4 miesiące z dwójką dzieci”, a potem jeszcze „7 miesięcy z dwójką dzieci”. W sumie to mogłabym już tu skończyć, prawda? To jest właśnie trochę kwintesencja tego naszego czasu ostatnio – nieprzewidywalność, dużo roboty i ciągle coś.

Pamiętacie ten wpis? Czytając go, jestem wręcz z siebie dumna, że nie miałam zbyt wygórowanych oczekiwań na ten rok. Ale umówmy się, NIKT się nie spodziewał, co się wydarzy i jak zmieni się rzeczywistość.

Poród porodem, ale to, co się działo, gdy już wróciliśmy do domu… Na to nie da się chyba przygotować. Ogarnianie życia przy dwójce dzieci zmienia się diametralnie. Każde wyobrażenie, które wcześniej miałam, zderzyły się z rzeczywistością i rozwaliły na milion kawałków. Ostatecznie i tak człowiek się zawsze przyzwyczai do nowej sytuacji i tak nam leci dzień za dniem :) Teraz, po 9 miesiącach, jest już łatwiej, ale, o matko, nie zawsze tak było.

Pomimo zmęczenia, chciałam się rozwijać! Po niecałych dwóch miesiącach od porodu zaczęłam robić pierwsze sesje fotograficzne – na spokojnie po jednej na tydzień. Na początku zaczęłam od sesji noworodkowych w Waszych domach. I już teraz wiem, że taki rodzaj sesji to coś absolutnie magicznego. Często spotykamy się niedługo po narodzinach Waszego dziecka, kiedy te emocje związane z porodem są jeszcze bardzo intensywne. I mówiąc szczerze, moje wrażenia po porodzie również wtedy były nadal bardzo silne. Opowiadacie mi Wasze historie, a ja odzwierciedlam te emocje na zdjęciach. Czas leci, małe pomarszczone stópki i delikatne rączki szybko rosną, a zdjęcia są jedyną pamiątką, jaka pozwala nam je zatrzymać na dłużej. Widzę po sobie, jak się teraz rozczulam nad zdjęciami, które zrobiłam Marysi jak się urodziła, bo obecnie już wygląda całkowicie inaczej!

No, ale przyszedł marzec i wszyscy wiemy co się wtedy wydarzyło. Kolejna nowa sytuacja, w której musieliśmy się odnaleźć. U nas się to zbiegło akurat z ospą, na którą najpierw zachorowała Emilka, a później Marysia. Szczęście w nieszczęściu, że akurat podczas zakazu wychodzenia z domu, my i tak w tym domu byśmy właściwie ciągle siedziały.

A później przyszedł słoneczny maj, obostrzenia się łagodziły, a ja znowu wróciłam do sesji, tym razem już z większą intensywnością. Sesje w plenerze, w domach, rodzinne, ciążowe, noworodkowe – trochę się tego nazbierało. Po całym dniu z dziećmi, wieczory i noce spędzałam (w sumie to nadal spędzam) na obróbce zdjęć. I tak, Marysia nadal się budzi po kilka razy, a ja nie pamiętam już kiedy przespałam całą noc. Ale umówmy się, jak nic nie zmienisz, to nic się nie zmieni, dlatego działam, działam.

sesja ciążowa bielsko

I na koniec, jakby codzienność nie była wystarczająco męcząca, postanowiliśmy zmienić miejsce zamieszkania. Dlatego cały sierpień upłynął nam na malowaniu, pakowaniu kartonów, sprzątaniu, przewożeniu kartonów, przewożeniu mebli, rozpakowaniu kartonów, układaniu rzeczy i na pracy oczywiście. Postanowiłam, że to też dobry czas na zrobienie sobie trochę socialmediowego detoksu, nabraniu dystansu i zgromadzeniu pomysłów, tak żeby jednak ten wrzesień i cała końcówka roku była bardziej owocna.

I teraz już nastał ten wrzesień. Emilka wróciła do przedszkola, z czego jest tak bardzo zadowolona, że aż ciężko jej zasnąć. Myślałam, że to my się będziemy bardziej cieszyć, z jej powrotu, ale serio, to ona jest bardziej szczęśliwa. Chłodne poranki i zimne wieczory sygnalizują, że zbliża się już jesień, a wraz z nią możliwość zrobienia magicznej sesji wśród kolorowych drzew, bądź oczywiście w zaciszu Waszego domu.

Jeśli jeszcze jakimś cudem nie wiedziałaś, że robię zdjęcia, to tutaj znajdziesz pełną ofertę, a tutaj przykładowe zdjęcia wykonane przeze mnie :) A będzie jeszcze piękniej!

One Comment

  • Iwona

    7 września 2020 at 9:09 pm

    Hehe nie wiem czemu, ale pierwsze dwoe myśli jakie mi przyszły do głowy czytając o twej nieobecności w mediach społecznościowych, to:
    1. Przeprowadzka 😁
    2. Kolejna ciąża 🙈
    Powodzeniach w jesiennych planach 🧡

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Close